No i w końcu jestem na Sri Lance, gdzie spędziłem cały miesiąc. To kraj w wielu aspektach przypominający Indie, a jednak zupełnie inny – ci ludzie, to jedzenie, ta natura… po prostu ach i och! 😀 Jeśli jesteś fanem fauny i flory, na pewno się nie zawiedziesz, bo dzikie zwierzęta są tu dosłownie wszędzie! Kilkukrotnie, jadąc motorem bez celu i myśląc o niebieskich migdałach, nagle z gęstych zarośli wyłaniały mi się słonie, które beztrosko paradowały po ruchliwej ulicy – chyba bardziej dzikiego spotkania nie można sobie wyobrazić!